|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak iPhone zmienia korzystanie z mediówPrzez kilka miesięcy przekonywałem siebie, że iPhone jest zbyt drogą zabawką, żeby warto było sobie tym zawracać głowę. Jednak parę dni temu sprawiłem sobie iPhone 3G - w oczach krytyków kamień z dotykowym wyświetlaczem:). Przez kilka dni iPhoneowi uzupełnionemu w szereg darmowych aplikacji z App Store udało się zupełnie wywrócić to jak korzystam z mediów, a korzystam bardzo dużo.
1. Gazety - aplikacje Gazety Wyborczej i New York Timesa umożliwiające czytanie najnowszych wiadomości i artykułów np. w komunikacji miejskiej to świetna sprawa. Dodatkowo tani internet powoduje, że czytanie najnowszych gazet z całego świata kosztuje dosłownie grosze (u mojego operatora 12gr/100kb, w pakietach taniej). 2. Radio - zamiast radia korzystam z podkastów. To prawda, żeby ich słuchać nie potrzeba iPhone, co czyni więc iPhone wyjątkowym w tej kwestii? Wi-fi. Przed wyjściem nie muszę bawić się w włączanie komputera, ściąganie plików w iTunesie itp. Przed wyjściem do pracy ściągam Wake Up to Money i słucham w metrze, przed wyjściem z pracy ściągam Global News. Bez kabli, bez komputera. 3. Internet - przygoda z WAPem na wyświetlaczu pozbawionym kolorów, skutecznie zniechęciła mnie do tematu mobilny internet na kilka lat. Teraz to jest zupełnie inna bajka - wygodny dostęp do e-maila, strony w www 'takie jak na komputerze', dzięki aplikacją szybka obsługa Wikipedii, Facebooka, Twittera i czego sobie tylko zapragnę. Zupełnie nowa jakość - żeby wrzucić zdjęcie zrobione iPhonem na Facebooka potrzeba kilku sekund, to samo jeśli chodzi o wpis na Twittera. Jeśli jesteś uzależniony od serwisów społecznościowych chyba nie muszę dalej przekonywać. W sumie nic odkrywczego, wiedziałem o tym wszystkim przed zakupem, ale warto sobie to uświadomić. Jeśli jesteś freakiem pod względem nowych mediów i social media nie ma co się zastanawiać - zakup smartphone'a będzie inwestycją roku. Może HTC, albo Android mają lepszą relację jakość/cena, jednak o użyteczności stanowią przede wszystkim aplikację, a tu iPhone jest bezkonkurencyjny. ps. Marketingowa dygresja - marzę, żeby jakiś bloger dobrowolnie popełnił podobny wpis o markach, którymi ja się zajmuje :). Może kolejny wpis będzie o ambasadorach marek?
wtorek, 01 września 2009, miksssss
|
|