|
piątek, 06 listopada 2009
Tegoroczne Forum IAB za nami, po 2 słowa o prezentacjach na których byłem: Dzień 1 - Gość specjalny: Italy Talgam, czyli dyrygent który opowiada o zarządzaniu przy pomocy filmików o swoich kolegach po fachu. Fajny, abstrakcyjny wykład, ale dla kadry zarządzającej, nie na taką konferencje.. Mam nadzieje, ze po prostu Zuckerberg w ostatniej chwili odwolal swoj przyjazd ;) - Contenet Unleashed - Norm Johnston, Global Digital Leader Mindshare Worldwide, dobra prezentacja, fajne casey (Ugly Betty dla Dove w Chinach - wow!). Niestety, nie obyło się bez truizmów ("gdyby Facebook był państwem..."). - From Telecommunication to Digital player - Claude Spasevski, Business Developmet Director Orange - zdecydowanie najsłabsza prezentacja pierwszego dnia. Orange oh, Orange ah :). - The Evolution of Social Platforms and the Web - Ramu Yalamanchi, CEO hi5 Networks - hi5 to serwis o którym czytałem w różnych mediach branżowych, ale tak na prawde nic konkretnego nie wiedzialem. Dobrze było pozyskać informacje z pierwszej ręki. Ramu podkreślał ewolucję serwisow spolecznosciowych w strone rozrywki. Wybranie niszy (kraje latynoskie) to strzał w 10. - The Future of Augmented Reality Online - Matt Szymczyk, CEO Zugara - Augmented Reality to ostatnio bardzo modny temat, Matt na żywo połączył się ze znajomym z LA (San Francisco?) i chłopaki pobawili się możliwościami AR. Nic wielkiego, ale mnie i większości publiczności w zupełności to wystarczyło. - Future Insight: Mobile Marketing in Japan - Christopher Billich, INFINITA INC - Niby wiedziałem, co Japończycy robią z telefonami, ale po prezentacji jeszcze bardziej zazdroszcze im rozwoju technologii mobilnych. To co early adopters robią u nas swoimi telefonami to przeszłość:). Dwie ciekawostki: plany teryfowe w Japoni są bardzo uproszczone, operatorzy mają bardzo duży wpływ na to jakie telefony są produkowane. - Joining the Media Dots: The Evolution of Media- Dean Donaldson, Digital Experience Strategist Eyeblaster - chyba najlepsza prezentacja całej konferencji, w telegraficznym skrócie - przestańmy w końcu patrzeć tylko na CTRy! (łatwo powiedzieć:) ) - Panel: Regulacja czy samoregulacja. Przyszłe rozwiązania prawne mające wpływ na rozwój reklamy internetowej. Prowadzacy - Xawery Konarski, Paneliści - przedstawiciele MSWiA, GIODO, MKiDN oraz wiodących mediów internetowych.- No nie moja branża, wytrzymałem 15minut. Wieczór MIXX Awards - Sorry, ale te nagrody to jakieś kuriozum - po 1-2 nominowanych w połowie kategorii?! Szkoda komentować... Miłym zaskoczeniem był za to performance 2 przedstawicieli jakiejś frankfurckiej agencji o mediach w 2021. Było niszczenie telewizora, zimne ognie, sporo humoru i rozwarzania o technologiach typu AR+Bluetooth+Baterie słoneczne w soczewce kontaktowej. Bardzo in plus. Dzień 2 - Wydatki na reklamę internetową w Polsce w I półroczu 2009 r. i prognozy rozwoju rynku w Polsce i na świecie - Marcin Kałkucki, Senior Manager PricewaterhouseCoopes - Marcin nie okazał sie prelegentrem roku:), natomiast bardzo fajnie było zobaczyć w twardych danych potwierdzenie trendów, o których mówi się w branży od jakiegoś czasu. - "Seks, kłamstwa i e-mail marketing” - Adam Chowański, E-mail Marketing Manager platforma3 - tytuł prezentacji przyciągnął niemal całą salę. Temat w moim odczuciu wyjątkowo mało wdzięczny, jednak Adam okazał się być świetnym prelegentem i pomimo sceptycznego podejścia prezentację uważam za jedną z lepszy tej konfetencji i nawet trochę się przekonałem do e-mailingu:). - Video OnLine: Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy? Podsumowanie 4 lat video w Internecie - Marcin Maj, Dyrektor Zarządzający OS3 - Merytorycznie nic odkrywczego, za to sporo fajnych caseów. - Efekt synergii w wyszukiwarkach internetowych - Robert Rydz-Mościcki, Performence media - ciekawa prezentacja o synegrii SEO i SEM, ale tylko do pewnego momentu. W pewnym momencie Robert pokazał case SEO+SEM+reklamy telewizyjnej Skody Yeti jako świetny case (jak to wyglądało na prawdę) . Sorry, jak można wciskać taki kit na konferencji branżowej?! Przez to zdystansowałem się do całej prezentacji i pozostał niesmak. - Panel: Dyskusja na temat nowych formatów reklamowych, Prowadzący: Artur Małek, dziennikarz InternetStandard, Paneliści przedstawiciele branży internetowej - w sumie nic konstruktywnego nie wyniknęło z dyskucji:), ale było ciekawie, nieobyło się bez uszczypliwości (głównie w stronę AdRakiety, ale i Michał Brański z o2 miał kilka celnych ripost "poziom komentarzy pod artykułami na internet standard"). Nierówny poziom jest chyba tradycją na takich konferencjach, mimo to Forum IAB 2009 było najlepszą konferencją branżową, w której miałem przyjemność uczestniczyć w tym roku :).
wtorek, 01 września 2009
Przez kilka miesięcy przekonywałem siebie, że iPhone jest zbyt drogą zabawką, żeby warto było sobie tym zawracać głowę. Jednak parę dni temu sprawiłem sobie iPhone 3G - w oczach krytyków kamień z dotykowym wyświetlaczem:). Przez kilka dni iPhoneowi uzupełnionemu w szereg darmowych aplikacji z App Store udało się zupełnie wywrócić to jak korzystam z mediów, a korzystam bardzo dużo.
1. Gazety - aplikacje Gazety Wyborczej i New York Timesa umożliwiające czytanie najnowszych wiadomości i artykułów np. w komunikacji miejskiej to świetna sprawa. Dodatkowo tani internet powoduje, że czytanie najnowszych gazet z całego świata kosztuje dosłownie grosze (u mojego operatora 12gr/100kb, w pakietach taniej). 2. Radio - zamiast radia korzystam z podkastów. To prawda, żeby ich słuchać nie potrzeba iPhone, co czyni więc iPhone wyjątkowym w tej kwestii? Wi-fi. Przed wyjściem nie muszę bawić się w włączanie komputera, ściąganie plików w iTunesie itp. Przed wyjściem do pracy ściągam Wake Up to Money i słucham w metrze, przed wyjściem z pracy ściągam Global News. Bez kabli, bez komputera. 3. Internet - przygoda z WAPem na wyświetlaczu pozbawionym kolorów, skutecznie zniechęciła mnie do tematu mobilny internet na kilka lat. Teraz to jest zupełnie inna bajka - wygodny dostęp do e-maila, strony w www 'takie jak na komputerze', dzięki aplikacją szybka obsługa Wikipedii, Facebooka, Twittera i czego sobie tylko zapragnę. Zupełnie nowa jakość - żeby wrzucić zdjęcie zrobione iPhonem na Facebooka potrzeba kilku sekund, to samo jeśli chodzi o wpis na Twittera. Jeśli jesteś uzależniony od serwisów społecznościowych chyba nie muszę dalej przekonywać. W sumie nic odkrywczego, wiedziałem o tym wszystkim przed zakupem, ale warto sobie to uświadomić. Jeśli jesteś freakiem pod względem nowych mediów i social media nie ma co się zastanawiać - zakup smartphone'a będzie inwestycją roku. Może HTC, albo Android mają lepszą relację jakość/cena, jednak o użyteczności stanowią przede wszystkim aplikację, a tu iPhone jest bezkonkurencyjny. ps. Marketingowa dygresja - marzę, żeby jakiś bloger dobrowolnie popełnił podobny wpis o markach, którymi ja się zajmuje :). Może kolejny wpis będzie o ambasadorach marek?
środa, 15 lipca 2009
Tak zwana "branża" wyczekuje na boom mikroblogów w Polsce. Kolejne agencje, portale, banki, itp zakładają konta na twitterze i blipie. Na twitt.pl ~30% feedów pochodzi od marketerów (choćby teraz wśród pierwszych 20 feedów mam: prnewspl, menssite_pl, ciszewski_PR, sportfanpl, dziennik, tvp_info, interia_fakty). Branża już jest, teraz tylko czekamy, aż nastąpi pojawią się użytkownicy.
Kolejny miesiąc czekamy, czekamy, czekamy, dyskutujemy, czekamy... a blip w dalszym ciągu jest zabawką dla garstki geeków, a twitt zakatalogował ~2200 użytkowników. Ja obecność na twitterze/blipie doradziłbym jedynie firmom, dla których ze względów wizerunkowych powiedzenie "jesteśmy na twitterze" jest ważniejsze od samej obecności. W przeciwnym wypadku nakład pracy będzie zupełnie niewspółmierny do efektu. To jak? Kiedy w końcu będziemy mieli mikroblogingowy boom w Polsce? Czy blip, twitter, a może śledź naszej-klasy będzie the next big thing polskiego internetu, czy może szybciej o nich zapomnimy, niż nam się wydaje? Moim zdaniem jeśli do końca roku nic nie ruszy, to e-marketingowcy znajdą sobie nową zabawkę.
środa, 08 lipca 2009
Tydzień temu TechCrunch i Interaktywnie pisały o nowych, dużych formach reklamowych za oceanem. Ciężko się nie zgodzić z TC - to wielka pomyłka, internet nie może brać przykładu z innych mediów. Czasy się zmieniają, odbiorcy są bardziej aktywni, pojęcie prosument urzeczywistnia się na naszych oczach. W tym wypadku wojny z konsumentami marketerzy nie wygrają. Partnerstwo, otwartość, to klucz do sukcesu (więcej), nie "uciekające krzyżyki". Oczywiście znajdą się również zwolennicy powiększania form reklamowych, jednak moim zdaniem na dłuższą metę przyspieszy to tylko postęp "ślepoty banerowej" i wypalenie tej formy reklamy. |
|